0
0,00 $

Nie masz produktów w koszyku.

+48 58 761 54 20
0
0,00 $

Nie masz produktów w koszyku.

Personalizowane rozwiązanie HMI od Unisystemu

 

Starając się o miano ważnego gracza na rynku, nie można spoczywać na laurach – dlatego cały czas szukamy sposobów na doskonalenie działalności Unisystemu, której przejawem była m.in. przebudowa cleanroomu będąca reakcją na stale rosnącą liczbę zamówień. Takim krokiem jest również poszerzanie oferty o kolejne usługi. Wśród nich m.in. projektowanie i produkowanie niestandardowych urządzeń na życzenie klienta.

 

Pierwszym urządzeniem, które stworzono od podstaw w Unisystemie, jest panel sterowniczy HMI przeznaczony do montażu w ścianie. To rozwiązanie stanowi centralną jednostkę w ramach infrastruktury służącej do zarządzania różnymi funkcjami inteligentnych budynków – sterowaniem żaluzjami czy roletami, regulowaniem oświetlenia i temperatury, otwieraniem i zamykaniem bram itp. Może z powodzeniem znaleźć również zastosowanie m.in. w kompleksach mieszkaniowych jako element wspólnego systemu komunikacji pomiędzy lokatorami wykorzystywany do organizacji, np. zebrań wspólnot mieszkaniowych (i potwierdzania udziału w nich).

Idealne wyczucie czasu

Zamówienie na taki produkt trafiło do nas w momencie, gdy do zespołu firmy dołączały kolejne osoby o kompetencjach umożliwiających zaangażowanie się w przedsięwzięcia polegające na projektowaniu i produkowaniu kompletnych urządzeń. Należy podkreślić, że na rynku „od ręki” dostępnych jest sporo paneli sterowniczych HMI, jednak użycie gotowego produktu wiąże się z pewnymi ograniczeniami m.in. brakiem dodatkowych modułów, takich jak np. telefon. Naszym celem było stworzenie urządzenia, które będzie w pełni dostosowane do wymagań klienta, a co za tym idzie – użytkowników.

Prace rozpoczęliśmy od dokładnego przestudiowania dostarczonej dokumentacji – zauważyliśmy kilka obszarów, których udoskonalenie korzystnie wpłynęłoby na poprawę jego funkcjonowania, co jednak wiązało się z wymianą niektórych komponentów (w tym również tych kluczowych, jak np. procesor czy pamięć). Jednocześnie zaproponowaliśmy zmianę sposobu poprowadzenia okablowania wewnątrz urządzenia, która umożliwiła optymalizację systemu chłodzenia jednostki. Wszelkie modyfikacje w zakresie elektroniki wiązały się z koniecznością dostosowania projektu obudowy – i również w tym obszarze wprowadziliśmy pewne udogodnienia m.in. zapewniając ułatwiony dostęp do znajdujących się wewnątrz elementów np. dysku.

Na podstawie zaakceptowanych przez klienta zaktualizowanych projektów powstał prototyp urządzenia, który trafił do kontrahenta na testy obejmujące m.in. kompatybilność z czujnikami i przełącznikami stosowanymi w sprzętach, którymi steruje się w ramach systemu. Okazało się, że na tle urządzeń dostarczonych przez innych dostawców, nasze rozwiązanie spisywało się najlepiej – konieczna była tylko jedna kosmetyczna poprawka, tj. wymiana głośnika, aby zapewnić odpowiednie rozprowadzanie dźwięku. (Na marginesie dodajmy, że dla tego elementu powstała również dostosowana obudowa, która jest wytwarzana na drukarkach 3D.) Kolejnym krokiem było planowanie produkcji seryjnej.

Budowanie zaufania

Pozyskiwanie tego typu zleceń warunkowane jest stworzeniem odpowiedniego klimatu do współpracy między klientem i dostawcą – muszą oni sobie po prostu wzajemnie ufać. Jedną z popularnych metod weryfikacji kontrahenta stosowanych w branżach produkcyjnych są wizyty audytorów, pozwalające m.in. rozpoznać warunki powstawania produktów – czy są zgodne ze składanymi deklaracjami? Chętnie gościmy takie osoby w progach naszej firmy, mimo, że dla nas, jako producenta, to spotkania wywołujące dreszczyk emocji – mamy świadomość, że to, jak zaprezentujemy się, może mieć kluczowe znaczenie dla podjęcia lub kontynuacji współpracy (i budowania wzajemnego zaufania). Jednak zrobienie najlepszego wrażenia nie pomoże w przejściu finalnego „sprawdzianu”, czyli rzeczywistej weryfikacji jakości świadczonych usług – satysfakcji klienta z dostarczonego towaru. Aby zapewnić doskonałe warunki produkcji już od kilku lat newralgiczne elementy modułów montujemy w cleanroomie (inaczej określanym również jako pomieszczenie czyste) – łączymy w nim m.in. wyświetlacze z sensorami dotykowymi i szkłem ochronnym.  To operacje, które muszą być prowadzone w odpowiednim środowisku – aby zapewnić sprawne funkcjonowanie modułu konieczne jest ograniczenie możliwości wnikania jakichkolwiek zabrudzeń pomiędzy poszczególne jego „warstwy”. Obecnie dysponujemy pomieszczeniem czystym spełniającym standardy klasy 6 według normy ISO 14644-1.

Zawsze podkreślamy, że za każdym zrealizowanym przez nas projektem stoją konkretni ludzie - wykwalifikowani specjaliści, którzy reprezentują naszą firmę. Zarząd Unisystemu wspiera rozwój pracowników i podnoszenie ich kompetencji (zarówno miękkich, jak i twardych) – w końcu to oni budują pozycję marki i wyznaczają trendy w technologii.

Powrót do Europy

Klient, dla którego stworzyliśmy opisywany panel sterowniczy HMI do niedawna zlecał produkcję swoich urządzeń w Chinach. O nawiązaniu kooperacji z lokalnym dostawcą zadecydowały przede wszystkim względy logistyczne, w tym problemy z reklamacjami towarów. Nie bez znaczenia była również pozostawiająca wiele do życzenia dynamika współpracy z zespołem projektowym przebywającym w Chinach – wprowadzanie jakichkolwiek zmian w koncepcie odbywa się sprawniej, gdy osoby zaangażowane w przedsięwzięcie są „na miejscu”, w tej samej strefie czasowej. Możliwość niemal nieograniczonego przemieszczania się po Europie pozwala również na organizację doraźnych spotkań, także w miejscu produkcji.Dalekowschodni dostawcy operują na masową skalę, a zamawiane moduły są kolejnymi z setek montowanych na linii. Taka polityka nie wspiera działań proklienckich – stajemy się jednym z tysięcy klientów w systemie, w którym zwykle nie ma tam miejsca na indywidualne podejście do kontrahentów.

Co ciekawe, nie jest to pierwsza firma przenosząca produkcję z powrotem do Europy, z którą współpracujemy. Czy to trend, który będzie utrzymywał się? – tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Można jednak przypuszczać, że pandemia koronawirusa skłoni również inne lokalnie podmioty do skupiania różnych obszarów swojej działalności w Europie.

 Case Study